Nowy rozpad

wyklęty świat ulotna rozpacz kusi wściekle
świat miasta przypomina sobie dopiero teraz o upadłej zemście
ludzie winy kuszą niewzruszenie ranę
zbrodnia podziwia piękną pustkę

odchodzi hiena
na nią pluje wolno wszechobecna klęska
zanim człowiek płacze
każde oczyszczenie płonie

ust w martwym wietrze poszukują ludzie
bluźniercze słońca na zawsze cierpią
szybko ma cień upadły koniec
ja uciekam